~ ZAWIESIŁAM SIĘ ~

czwartek, 12 kwietnia 2012

Pierwsze pisanki decoupage

Jak już pisałam wcześniej, w tym roku przygotowania do Świąt były trudne i mało radosne. Kompletnie nie miałam głowy do przygotowania kartek świątecznych czy jakichkolwiek dekoracji. Ale jeszcze przed śmiercią taty kupiłam w małym kiosku trzy jajka ze styropianu, zakładając, że spróbuję swoich sił w decoupage. Nie chciałam kupować ich więcej, bo bałam się, że nie zdążę z nimi za wiele zrobić, jak to było z bombkami przed Bożym Narodzeniem - w sumie niewiele się pomyliłam... Pomyślałam jednak, że muszę działać i powinnam robić cokolwiek, więc w wielkim pośpiechu, w dwa wieczory przed wyjazdem do rodzinnego domu, stworzyłam moje pierwsze pisanki.

Nie było to proste. Jajka nie były idealnie gładkie, więc nawet kilkukrotne pokrycie ich farbą akrylową nie wyrównało dobrze ich powierzchni. Jako bazy użyłam białej farby wymieszanej z odrobiną ochry, dzięki czemu osiągnęłam barwę naturalnej skorupki jajka. Niestety, dopiero po ukończeniu i polakierowaniu pisanek okazało się, że ten wzór lepiej prezentowałby się na tle innego odcienia bieli (może śmietanka albo kość słoniowa?). Natomiast samo naklejanie motywu z serwetki na obłą powierzchnię powodowało marszczenie się wzoru i nie było to zbyt łatwe do pokonania dla takiego laika jak ja. Efekt można zobaczyć poniżej. Każda rada mile widziana!




W tle ostatniego zdjęcia widzicie moją małą uprawę ziół. Gotowe zestawy do wysiewu zakupiłam w IKEI. Kolendra rośnie jak szalona, tylko oregano coś się buntuje...

3 komentarze:

  1. W ogóle nie widać, że to Twoje pierwsze próby. Są piękne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne. Nie widać żadnych niedociągnięć.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każde słowo i zapraszam na pyszną kawę :-)