~ ZAWIESIŁAM SIĘ ~

niedziela, 6 stycznia 2013

Moje pierwsze kusudamy

Popołudnia spędzane na nauce, a wieczory przy ulubionym serialu. Nie lubię biernie oglądać telewizji, zawsze w tym czasie wykonuję dodatkowe zajęcie: prasowanie, gimnastyka albo robótki ręczne. Tym razem spróbowałam swoich sił w kusudamie. Zaczęło się niewinnie, od jednego kwiatka sklejonego z czystej ciekawości. Potem powstały kolejne płatki, kolejne kwiatki... W końcu, nie bez problemów i poprawek, skleiłam swoją pierwszą kusudamę. A dwa dni później drugą, większą. Na pewno nie ostatnią :-)



26 komentarzy:

  1. bardzo ładne, też kiedyś zrobiłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, a może pokażesz swoje? Chętnie pooglądam :)

      Usuń
  2. Brawo!!! Gratuluję cierpliwości i efektu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) W tym roku będę grzecznie pracować nad moją cierpliwością :)

      Usuń
  3. Misterna robota. W czystej bieli wyglądają zjawiskowo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale muszę uczciwie przyznać, że ta biel już nie jest taka czysta - na zdjęciach widać, że wybrudziłam karteczki paluchami ;)

      Usuń
  4. Niezwykłe, wygląda obłędnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. Myślałam, że już wszyscy to znają i nie ma czym się zachwycać :)

      Usuń
  5. Przepiękne, a tej gimnastyki to Ci zazdroszczę, ja się nie mogę jakoś zebrać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hanulko, mi niestety brakuje regularności, ale pracuję nad tym. Choć przyznam, że gdy włączam serial i mam wybrać pomiędzy gimnastyką a robótkami, to zazwyczaj gimnastyka przegrywa...

      Usuń
  6. Wyglądają znakomicie! Kiedyś zrobiłam taką kolorową i wisiała ponad rok- jako dekoracja- ale biała prezętuje się cudownie i do każdego pomieszczenia pasuje... pozdrawiam w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa :) Ja przymierzam się do zrobienia girlandy zrobionej z kilku kul, każda w innym pastelowym kolorze - to tak na wiosnę :)

      Usuń
  7. Wow - śliczna - nie mam pojęcia jak to się robi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, różne kursiki i tutoriale z łatwością wygooglujesz :)

      Usuń
  8. no proszę... dawno nie zaglądałam, a Twoja twórczość się rozwija i to szeroko bardzo bym powiedziała... no to teraz czekam na coś z sutaszu ;)))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, obiecuję sutasz, jak tylko zakończę egzaminy :)

      Usuń
  9. Po pierwsze - świetne zdjęcia :)

    To chyba popularna zabawa w ostatnim czasie, w naszym szpitalu pojawiają się to tu, to tam... Tworzą miły nastrój :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że kusudamy to przyjemna praca na terapię zajęciową. A za komplement dot. zdjęć dziękuję, ale trochę je podkręciłam :D

      Usuń
  10. wow, czegoś takiego to nie znałam, ale widzę, że wciąga no i efekty są spektakularne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do wypróbowania, ale naprawdę wciąga :))

      Usuń

Serdecznie dziękuję za każde słowo i zapraszam na pyszną kawę :-)