~ ZAWIESIŁAM SIĘ ~

piątek, 1 lutego 2013

Treningowe shamballe

Po moim debiucie w temacie bransoletek Shamballa postanowiłam jeszcze potrenować tę technikę. Wykorzystałam resztki woskowanego sznurka oraz koraliki, jakie nawinęły mi się pod rękę. Myślę, że w końcu zdecyduję się na zakup czarnego sznurka oraz oryginalnych koralików używanych w tym typie biżuterii - uplotę dla siebie bransoletki na każdy dzień tygodnia ;-)



16 komentarzy:

  1. Też bardzo takie mi się podobają.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm, na każdy dzień tygodnia? ja po jednej sztuce już bym wysiadła, a Ty chcesz aż siedem? Podziwiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, jak dojdę do wprawy, to machnę i dla Ciebie ;)

      Usuń
  3. śliczne, takie klimatyczne:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne sploty, podziwiam za cierpliwość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. Cierpliwość to moja słaba strona ;-)

      Usuń
  5. bardzo mi się podobają.Takie delikatniutkie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Polecam wypróbować tę technikę, nie jest zbyt trudna, a dość efektowna :)

      Usuń

Serdecznie dziękuję za każde słowo i zapraszam na pyszną kawę :-)