~ ZAWIESIŁAM SIĘ ~
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świece. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świece. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 marca 2013

Lucynkowa wymianka "Świece i lampiony"

Mam dzisiaj trochę luźniejsze popołudnie, spędzam więc je tak, jak lubię najbardziej - w kuchni :-) Postanowiłam jednak - pomiędzy smażeniem pieczarek na pasztet a mieleniem orzechów na masło orzechowe - napisać Was o wymiance, w jakiej brałam udział. Lucynka zorganizowała bardzo nastrojową zabawę pt. "Świece i lampiony". Okazało się, że wylosowałam do obdarowania samą organizatorkę, natomiast ja zostałam wylosowana przez Żanetkę.

Oto prezent, jaki trafił w moje ręce. W tajemniczo zapakowanych przez Żanetę paczkach znalazłam takie cudowności:





Poza masą słodkości i różnych przydasiów, znalazłam komplet drewnianych świeczników ozdobionych metodą decoupage (anioły to mój ukochany motyw!) oraz oryginalnie udekorowaną świeczkę. Może nie widać tego na zdjęciach, ale wszystko zostało wykonane z niesamowitą precyzją, co świadczy o zaangażowaniu Żanety włożonym w przygotowanie prezentu dla mnie. Moja Droga, serdecznie dziękuję Ci za ten prezent, który cieszy moje oko :-)

Poniżej prezenty, które ja przygotowałam dla Lucynki (dwa pierwsze zdjęcia pożyczyłam z jej bloga):




Przygotowałam lampion metodą decupage na szkle oraz prosty lampion z użyciem transparentnej konturówki (obydwie techniki to moje absolutne debiuty!), a do paczki dołączyłam słodkości i herbatki, a także serwetki i sznurki sutaszowe - wyczytałam bowiem, że Lucynka próbuje swoich sił w decupage oraz sutaszu.

Nie wiem jak pozostałe dziewczyny, ale ja jestem bardzo zadowolona z udziału w tej wymiance, za co serdecznie dziękuję organizatorce! A teraz zostawiam Was i wracam do mojego królestwa ;-)

czwartek, 8 listopada 2012

Nowi mieszkańcy salonu ;-)

W połowie grudnia minie rok, odkąd osiedliliśmy się w naszym gniazdku. Od razu zaczęliśmy remont generalny (łącznie z wymianą i przebudową instalacji elektrycznej oraz sanitarnej), ale do końca 2011 roku udało nam się przygotować tylko kuchnię i łazienkę, natomiast pozostałe pomieszczenia wymagały od nas jeszcze dobrych kilku miesięcy pracy. Po zakończeniu remontu odetchnęliśmy z ulgą i mogliśmy zacząć myśleć o przyjemniejszym etapie, czyli dekoracjach. Wyszukiwanie dodatków okazało się jednak nie być tak proste jak nam się wydawało, ale konsekwentnie "zagracamy" detalami nasze kąty. Niedawno położyliśmy tapetę na jednej ścianie w salonie, ale nadal nam czegoś brakowało nad telewizorem, więc w tym tygodniu zawisły tam dwie proste półeczki. Teraz ustawiam, przestawiam, mieszam i kombinuję, by stworzyć jakąś przyzwoitą kompozycję. Kiedy przywiozłam wczoraj do domu cudowną cantedeskię, od razu pomyślałam o kawałku koronki, który zalegał w pudełku. Owinęłam nią świeczkę oraz szklany słoiczek po nutelli, a całość połączyła się dzięki wspólnej barwie (czego niestety nie widać na zdjęciach, bo sztuczne światło i brak umiejętności fotograficznych psują finalny efekt).



Mam dużo rzeczy do pokazania, a raczej będę miała, gdy wreszcie je wykończę. Brakuje mi natchnienia do ostatnich szlifów, natomiast z wielkim apetytem pochłaniam książki - to moja jedyna wielka pasja, którą sumiennie kultywuję przez całe życie. Swoją drogą... chciałabym znaleźć czas i cierpliwość, by opanować obsługę aparatu, ponieważ moje zdjęcia niestety zasługują na naganę!

Ps. Trochę się spóźniłam, ale przygotowałam wczoraj ciasto na słynne pierniczki Agakniok. Już nie mogę doczekać się pieczenia i dekorowania! A Wy pieczecie pierniczki na święta? :-)

piątek, 28 września 2012

Świeczniki z jabłek

Bardzo lubię jabłka, ale pomyślałam, że tym razem wykorzystam je do celów innych niż konsumpcyjne. Wystarczy wydrążyć jabłko i umieścić w nim świeczkę typu tealight - delikatny jesienny nastrój zapewniony. A na Boże Narodzenie przygotuję świeczniki z pomarańczy naszpikowanych goździkami :-)


czwartek, 24 listopada 2011

Cynamonowe świeczniki

Bardzo prosty pomysł na jesienne, aromatyczne świeczniki. Potrzebne są tylko zwykłe świece, sztuczny cynamon oraz trochę rafii. U wielu z Was pojawiają się już zimowe dekoracje, ale mimo spadku temperatury ja ciągle czuję jesienną aurę, więc postanowiłam się jeszcze nacieszyć ulubionym aromatem (tak, ten cynamon pachnie jak prawdziwy!). Takie świeczniki pasują też do wigilijnego stołu, wystarczy tylko poszperać w internecie. Szybko wrzucam jedno zdjęcie i wracam do łóżka, bo dziś siły postanowiły mnie opuścić...