Po moim debiucie w temacie bransoletek Shamballa postanowiłam jeszcze potrenować tę technikę. Wykorzystałam resztki woskowanego sznurka oraz koraliki, jakie nawinęły mi się pod rękę. Myślę, że w końcu zdecyduję się na zakup czarnego sznurka oraz oryginalnych koralików używanych w tym typie biżuterii - uplotę dla siebie bransoletki na każdy dzień tygodnia ;-)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bransoletki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bransoletki. Pokaż wszystkie posty
piątek, 1 lutego 2013
środa, 23 stycznia 2013
Kolejny debiut - Bransoletka Shamballa
Nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała czegoś nowego :-) Bransoletki Shamballa są bardzo popularne i w internecie bez trudu można znaleźć różne tutoriale - ja musiałam wspierać się kilkoma, więc nie będę żadnego konkretnego linkować. Najpierw odnalazłam w szufladach sznurek woskowy, który wygrałam kiedyś w candy, potem poćwiczyłam splot makramowy, aż w końcu uplotłam całość. Nie jest idealna, ale udało mi się zrobić regulację długości. I na pewno będą kolejne! Mam tylko pytanie: czy możecie doradzić mi, gdzie najbardziej opłaca się zamawiać sznurki woskowe? Będę wdzięczna za podpowiedzi.
piątek, 7 grudnia 2012
Warsztaty rękodzieła - biżuteria
Moja gmina prężnie działa i często organizuje różnego rodzaju kursy, warsztaty i zajęcia, np. naukę gry na gitarze, zumbę, informatykę dla seniorów. Większość z tych zajęć jest bezpłatna, co niewątpliwie jest dodatkowym atutem. Kiedy więc zobaczyłam informację o bezpłatnym kursie rękodzieła artystycznego, bardzo się ucieszyłam :-)
Kurs obejmował cztery dwugodzinne spotkania, podczas których własnoręcznie przygotowywałyśmy (cóż, panowie się nie stawili) koraliki, z których następnie stworzyłyśmy korale i inne elementy biżuterii. Poza spędzeniem czasu w miłym towarzystwie i poznaniem innych zakręconych artystycznie kobiet, poznałam trzy banalne, ale jednocześnie niezwykle efektowne metody robienia koralików:
♥ koraliki z samoutwardzalnej glinki - szybka i prosta metoda, która pozwala na uformowanie koralików w wielu kształtach. Gotowe koraliki nie wymagają wypalania, wystarczy tylko pozostawić je do wyschnięcia (czas schnięcia podany jest na opakowaniu i może być różny w zależności od producenta, przeciętnie potrzebna jest na to doba). Glinka po wyschnięciu staje się biała, można więc pomalować ją na dowolny kolor. Praca z glinką zachęciła mnie do dalszych eksperymentów z tą masą plastyczną, więc w niedalekiej przyszłości na pewno ponownie zagości na tym blogu;
♥ koraliki z papieru - to dla mnie niesamowita metoda :-) Paski papieru zwijamy w walec o pożądanej grubości, boki walca malujemy farbą, a całość dekorujemy metodą serwetkową. Brzmi banalnie, ale naprawdę w pierwszym momencie, gdy zobaczyłam papierowe korale, nie mogłam rozgryźć, z czego są one wykonane. Metoda ekonomiczna i dające nieograniczone możliwości;
♥ koraliki z filcu - a raczej z gotowych arkuszy filcu, który tniemy w wąskie paski, a następnie zwijamy w ślimaczki. W zależności od tego, jak potniemy filc, możemy uzyskać różne kształty koralików: okrągłe, podłużne, pastylki, stożki itd. Z łatwością można łączyć kolory.
Powyższa bransoletka to jedna z dwóch prac, które wykonałam w czasie warsztatów (okazałe korale niestety zostały w pracowni, nie mogłam ich odebrać, ponieważ z powodu choroby nie pojechałam na ostatnie zajęcia). Jest to połączenie ręcznie formowanych koralików z glinki (pomalowanych złotą farbą akrylową) oraz korali z filcu. Jestem bardzo zadowolona z uczestnictwa w kursie, ponieważ poznałam nowych ludzi i nowe techniki pracy. Mam nadzieję, że będą jeszcze kolejne edycje!
A w filcu zakochałam się do tego stopnia, że wczoraj Mikołaj przyniósł mi kilkanaście dużych arkuszy :-) Już niedługo zobaczycie, nad czym teraz intensywnie pracuję. Póki co to tajemnica, moje prace będą świątecznymi prezentami, więc nie mogę ich tutaj pokazać, ale obiecuję pochwalić się jeszcze w grudniu!
czwartek, 3 czerwca 2010
Wymianka biżuteryjna u Boniusi
Bardzo spodobał mi się pomysł Boniusi na wymiankę biżuteryjną, gdyż jestem typową sroczką, która ozdoby różnego rodzaju uwielbia. Pomyślałam sobie też, że będę miała okazję poznać więcej dziewczyn zajmujących się biżuterią - wydaje mi się, że w dotychczasowych wymiankach przeważały takie hobby jak druty, szydełko czy scrapbooking.
Szybko więc zapisałam się do zabawy, potem niecierpliwie czekałam na losowanie, a gdy już wiedziałam, kogo mam obdarować, od razu zabrałam się za przygotowanie prezentu. Pomysł powstał w mojej głowie w ekspresowym tempie, a wszystko dzięki temu, że Dominika napisała niedawno na swoim blogu, jaką biżuterię preferuje. Moją uwagę przykuło jedno zdanie: Nie wyobrażam sobie życia bez pereł, obojętnie czy naturalnych czy nie. Ja też uwielbiam perły! Ale poniższy komplet, zapakowany w skromne pudełko, z dołączonym bilecikiem, poleciał do rąk Dominiki:
Muszę tylko dodać na swoje usprawiedliwienie, że pierwszy raz w życiu robiłam broszkę i przywieszkę do telefonu... Wiem, że przesyłka dotarła już do Hekateee, ale wciąż nie mam sygnału, czy choć trochę się podobała, więc czekam w niepokoju...
Natomiast teraz chcę pochwalić się tym, co dostałam od Jagulki. Pozwolę sobie zacytować fragment z jej krótkiego liściku dołączonego do prezentu: Mam nadzieję, że spodoba Ci się to, co dla Ciebie przygotowałam, na tyle, żeby od czasu do czasu to nosić :) Po otwarciu przesyłki wiem, że sprezentowana mi biżuteria będzie mocno eksploatowana, mam więc nadzieję, że miło tym rozczaruję Jagulkę ;-) Słońce, dziękuję Ci jeszcze raz za piękny prezent! A teraz pokażę Wam, co dostałam - zdjęcie grupowe i zbliżenia:
Natomiast teraz chcę pochwalić się tym, co dostałam od Jagulki. Pozwolę sobie zacytować fragment z jej krótkiego liściku dołączonego do prezentu: Mam nadzieję, że spodoba Ci się to, co dla Ciebie przygotowałam, na tyle, żeby od czasu do czasu to nosić :) Po otwarciu przesyłki wiem, że sprezentowana mi biżuteria będzie mocno eksploatowana, mam więc nadzieję, że miło tym rozczaruję Jagulkę ;-) Słońce, dziękuję Ci jeszcze raz za piękny prezent! A teraz pokażę Wam, co dostałam - zdjęcie grupowe i zbliżenia:
Zaraz biegnę do kościoła, a potem zabieram się za prace kulinarno-naukowo-hadnmade'owe. Dobrego dnia Wam życzę!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

