~ ZAWIESIŁAM SIĘ ~
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą notesy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą notesy. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 marca 2011

Dogonić zaległości

W tytule mowa jest o zaległościach w wysyłaniu prezentów i zamówień. Nazbierało się tego sporo, z przeróżnych powodów - a to brak funduszy na przesyłkę, a to brak czasu na spacer na pocztę, a to pogoda zniechęcająca do jakiejkolwiek aktywności. Najważniejsze jednak, że posuwam się z zaległościami do przodu; pozostały mi tylko nagrody z mojego candy oraz prezenty z zabawy "Podaj dalej", ale i one niedługo doczekają się wysyłki. Do tej pory wysłałam m.in.:

- kolczyki do Ani: zamawiała dwie pary z zielonej kolekcji, a ponieważ dość długo musiała na nie czekać, do pudełeczka dołożyłam jeszcze trzecią, świeżo zrobioną parę plecionek, a całość opatrzyłam małym prostym bilecikiem;


- candy do Zuli: na moje pytanie o jej ulubiony kolor odpowiedziała, że lubi bordowy i turkusowy, więc w nagrodę za poprawne rozwiązanie zagadki botanicznej zrobiłam dla niej scrapuszko z pięknego Glass of Wine oraz kolczyki z turkusowymi kamieniami:

Mam do pokazania kilka prac, tylko nie mam okazji do zrobienia zdjęć, ponieważ ostatnio późno wracam do domu i nawet weekendowy terminarz pęka w szwach. Na szczęście dzień jest coraz dłuższy, słońca coraz więcej, więc poziom optymizmu wzrasta. Zaczynam wierzyć, że problemom można podołać.

czwartek, 27 maja 2010

Wymianka z okazji Dnia Matki

Po pierwszej wymiance, jaką zorganizowałyśmy z koleżankami na forum (pisałam o niej tutaj), szybko postanowiłyśmy pobawić się po raz drugi. Zastanawiałyśmy się nad okazją i padło na Dzień Matki. Ja co prawda nie mam jeszcze dzieci, ale jestem "potrójną" matką chrzestną, więc chyba jest to już PRAWIE moje święto, prawda? ;-)

Tradycyjnie najpierw pokażę to, co ja przygotowałam w prezencie dla wylosowanej dla mnie osoby. Była nią Kasia, która tworzy filcowe (i nie tylko filcowe) cuda, koniecznie do niej zajrzyjcie! A tymczasem zdjęcia:





Przygotowałam: kartkę z sentencją i życzeniami w środku, zegar z tarczą wyhaftowaną krzyżykami, scrapuszko oraz fioletowe kolczyki. Do prezentu dołączyłam również pudełko z kruchymi ciasteczkami oraz kilka papierów i przydasiów scrapowych - zapomniałam o zrobieniu im zdjęcia. Mam wielką nadzieję, że sprawiłam Kasi choć trochę radości...

Prezent dla mnie przygotowała Agata. Dołączyła do naszego wątku na forum stosunkowo niedawno, więc nawet po zobaczeniu nazwiska nadawcy na paczce nie mogłam się spodziewać, co znajdę w środku. A tymczasem zawartość paczki powaliła mnie na kolana...







Dostałam od Agi: kawki, herbatki i batony, których na zdjęciu nie ma, bo herbatę od razu poszłam zaparzyć, a batony napoczęłam (Panie, wybacz mi łakomstwo!); kartkę z różą wyszywaną haftem matematycznym; kolczyki z moim ukochanym turkusem; serwetkę w kształcie serca, na której od dziś mieszka... przepiękny łabędź wykonany techniką modułowego origami! Coś pięknego! Jeszcze nigdy nie widziałam na żywo pracy wykonaną tą techniką, więc mój zachwyt sięga zenitu! Agatko, jeśli tu zajrzysz, to wiedz, że jestem bardzo, baaardzo uszczęśliwiona tym prezentem!

poniedziałek, 26 kwietnia 2010

Pierwsze scrapuszka

Poważnie podejrzewam siebie samą o syndrom niecierpliwych rąk... Definiuję w ten sposób trudny do wytłumaczenia pęd do nowości i eksperymentów. Taki wewnętrzny nacisk: zrób, spróbuj, zmierz się z tym, działaj... Pewnie wiele z Was zna to doskonale z autopsji, prawda? :-) Mam tylko nadzieję, że jest to choroba nieuleczalna.

W ramach cyklu "mój pierwszy raz", popychana do działania ową wewnętrzną energią, wytworzyłam moje dwa pierwsze scrapuszka. Na blogach i forach jest ich pełno, ja jednak nie korzystałam z żadnego konkretnego kursu, po prostu zmierzyłam notes, jaki posiadałam, i odpowiednio pocięłam papiery. Przyjemna, szybka praca! Oto jej efekty:





Moje scrapuszka są skromnie ozdobione, gdyż wydaje mi się, że nadmiar dodatków to nie jest dobry pomysł w przypadku notesu, którego przeznaczeniem jest poniewieranie się w damskiej torebce ;-) Poza tym cierpię na chroniczny niedobór kwiatów (tu sytuacja nieco się poprawiła po otrzymaniu candy od Anulki) i ćwieków, mam nadzieję, że w końcu uda mi się zrobić choć skromne zakupy. Planuję to co miesiąc i co miesiąc pojawiają się ważniejsze wydatki, liczę więc na trochę szczęścia w maju!